Mit współczesny i semiotyka komercyjna

Każda cywilizacja przejawia tendencję do przeceniania obiektywizmu swego myślenia, jak pisał antropolog Claude Lévi-Strauss. Pytani o mity przywołujemy w myśli starożytnych Greków. Niekoniecznie jesteśmy świadomi tego, że sami w nie wierzymy, tworzymy, rozpowszechniamy.

Niebywale sprzyjające czasy dla mitologii…

Starożytny Grek za pomocą mitu starał się wytłumaczyć zjawiska, których nie potrafił zrozumieć. Porządkowały one wiedzę o świecie, religii, pochodzeniu człowieka, jego przeznaczeniu i miejscu w tym całym chaosie. Wiedza nastoletniego Ulisesa dojącego kozę gdzieś tam na greckich polach, odgrodzonego od nauki, wiedzy i informacji pasmami gór i brakiem chociażby popularnego dziś dostępu do darmowego Wifi skłaniała go zapewne do wiary w mity bez potrzeby ich weryfikacji. O ile Ulises nie miał w sobie sceptyka o tyle porządkował za pomocą mitów obszary swojej wiedzy i niewiedzy o świecie. Kształtowały one jego światopogląd, miały ścisły związek z wyznawaną religią, postrzeganiem siebie, siebie we wszechświecie, i całego świata w ogóle.

Mit współczesny – oswajanie niewiedzy

Jak jest dzisiaj? Dziś nadmiar wiedzy doprowadził do tego, że kilkunastoletni Janek i kilkudziesięcioletni Jan nie jest w stanie mimo nieograniczonego dostępu do wiedzy, ogarnąć jej w całości. Luki w tej wiedzy wypełniają właśnie mity. Nasze mity to nie tylko coś w co wierzymy, ale coś (podobnie jak dla Ulisesa) dzięki czemu postrzegamy w określony sposób świat. Pewne zjawiska są dla nas (nie ukrywajmy!), mimo możliwości przeczytania o nich w Wikipedii,  nadal tak samo niezrozumiałe jak dla starożytnych nastoletnich hodowców kóz zaćmienie słońca.

Mit współczesny posługuje się podobnymi metodami w porządkowaniu wiedzy o świecie i nadania mu sensu jak jego starożytny odpowiednik. Za pomocą rzeczy, przedstawiania zjawisk jednostkowych zamiast zasad ogólnych tłumaczy bardziej skomplikowane zjawiska i prawdy. Służy do oswajania nieznanej rzeczywistości wyjaśniając ją przy użyciu tych znanych.

Francuski filozof Roland Barthes twierdził, że oprócz tak zwanej „starej” mitologii, istnieje również nowa forma mitopodobna – mitologia codzienna wywodząca się kultury masowej. Korzysta więc ze wszystkich środków masowego przekazu w tym ze słowa i obrazu.  Mitologia ta ma ogromny wpływ na nasze codzienne wybory i decyzje (serio, serio!) Ludzie bombardowani nowymi mitami, naiwnie dążą do osiągnięcia „lepszego, doskonałego życia”, podejmują życiowe decyzje w oparciu o zasłyszane mity, lub rezygnują z niektórych tylko dlatego, że podobno dla kogoś skończyło się to źle.

Mity współczesne nie są obce żadnemu społeczeństwu. Wpisane w kulturę i produkowane nieustannie są produkcją naszej podświadomości. Powielamy je, wierzymy w nie niejako automatycznie co odróżnia je od plotki.

Jak to działa? Znacie to?

Nie wiem jak wy, ale ja mam w swoim otoczeniu kilka takich osób, które w trakcie nieudolnych prób nadania ciągłości small talkowi mówią do mnie coś takiego: no i ten, ten ten, no wiesz, zrobił, no wiesz, to, no to co tamten, żeby tamtej co też tamto to, ten teges i też to. No właśnie. Klops. Chcielibyśmy coś opowiedzieć ale nie pamiętamy tego co usłyszeliśmy bo w międzyczasie usłyszeliśmy pięćdziesiąt innych rzeczy. Druga grupa ludzi robi coś podobnego ale pod słowa „to”, „ta”, „ten”, „tamto” i „tenteges” podstawia fałszywe i zmyślone informacje na przykład zasłyszane od znajomego, przeczytane w internecie. Zdarza się też tak, że taki kit – mit powstaje na bazie jednego obrazka, do którego dopisywana jest cała historia.

Tak metodą śniegowej kuli mit rośnie w siłę i przechodzi od osoby do osoby, od grupy do grupy, czasem obejmuje cały świat (np. mit śmiertelnego selfie pochodzący od rosyjskiej gry popularnej wśród nastolatków; mit o tym, że pijąc herbatę z łyżeczką w kubku ktoś kiedyś wydziabał sobie oko).

Kto korzysta z mitów? Semiotyka komercyjna

Semiotyka to nauka o znakach oraz ich społecznym, kulturowym i psychologicznym funkcjonowaniu. Na tej podstawie dokonano analizy zachowań konsumenckich, opracowywania strategii marketingowych dopasowywanych do kulturowych uwarunkowań czy budowania marek. Semiotyka komercyjna bada to w jaki sposób myślenie mityczne marketingowiec wykorzystać może do promowania marki czy produktu. Jednak myślę, że jest to temat na oddzielny artykuł.

Największe (tak mi się wydaje) korzyści z mitów czerpią więc marketingowcy (niestety my – ludzie jesteśmy w tej zabawie tylko pionkami). To daje im prawdziwe pole do popisu. Stworzyliśmy już mit kobiety i mężczyzny idealnych w XXI wieku, w tak szczegółowy sposób, że niedługo sposób na osiągnięcie ideału ktoś zacznie sprzedawać w starter packach. Spoty reklamowe, reklamy w prasie, a nawet sama treść tej prasy (głównie typowo kobiecej i tej typowo męskiej) jest zdominowana przez mity, lub jak kto woli hojnie z niej korzysta.

Instagram, tumblr i blogosfera to miejsca, w których mity ożywają w formie zdjęć, na podstawie których śmiało można chyba powiedzieć, że słowo „plagiat” jest w dzisiejszych czasach przereklamowane. Kilkaset tysięcy zdjęć podobnych kompozycji to nadal mało byśmy przyznali, że nie tylko żyjemy mitami, ale nawet nam się to podoba? (ale kiedy nikt nie widzi…)

Mitologia współczesna w PL

Mitologią współczesną w szerokim kontekście zajmuje się polski super tropiciel mitów Marcin Napiórkowski z mitologiawspolczesna.pl, którą to stronę bardzo Wam polecam. Można się z nim zgadzać, lub nie zgadzać ale w samej treści przepaść na wieki. Pan ma też podobny problem jak ja. Buduje za długie zdania, które tylko jemu wydają się super logiczne i zawierają maksimum arcytrafnej metafory za co bardzo go szanuję.

Literatura:

  • C. Lévi-Strauss – Myśl nieoswojona

artykuł przeczytacie też na blogu ojezyku.pl

Jedna odpowiedź do “Mit współczesny i semiotyka komercyjna”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.